Fundacja Dzieci Afryki

organizacja pożytku publicznego - podaruj 1% podatku - KRS nr 0000331212


Jak z nami pomagać
dzieciom z Afryki?
czytaj:
Działalność
fundacji w kr
aju

2012-05-10 -

WAWRZEŃCZYCE IGOŁOMIA
 „Wyrażamy nasz ogromny podziw i uznanie dla działalności Fundacji DZIECI AFRYKI …” tymi słowami zostali przywitani jej przedstawiciele przez społeczność szkolną w Wawrzeńczycach k. Krakowa. 

Więcej

Strona 1 z 8  > >>


Wiadomości
z misji

2012-04-17 -

NYAKINAMA
Dziękuję Wam za zbiórkę mleka w proszku, które jest niezbędne w wykarmieniu wygłodzonych niemowlaków – pisze misjonarka z Rwandy.

Więcej

Strona 1 z 8  > >>



Wiadomości z Afryki:

 
 
 
__________

Przekaż
DAR SERCA!
 


__________
 
Jesteśmy na:
__________
TERAZ na stronie
(ustawiono 6.01.2011):

3. wyprawa z misją pomocy do Afryki (cz.1)

Jak co roku zimą, na przełomie lutego i marca, przez trzy kolejne tygodnie Paweł Werakso i Robert Noga podróżują po Czarnym Lądzie, by … pomagać.
Tym razem na mapie podróży pojawiają się cztery afrykańskie kraje zamknięte w trójkącie jezior Wiktoria, Tanganika i Kiwu. Podróżnicy odwiedzają polskich misjonarzy oraz dzieci pośród których pracują.

Podróżowanie środkami komunikacji publicznej tylko pomogło integrować się z mieszkańcami środkowej Afryki. Wielogodzinne trasy w ścisku, szeroka gama wszelkich zapachów niekoniecznie przyjemnych, hałas i upał rekompensowane były przepięknymi widokami zza szyb niebezpiecznie mknących  afrykańskich busów i autokarów. Modlitwa często gościła na naszych ustach; ...aby tylko nie zjechać z drogi, ...aby nie wpaść w przepaść, ...aby nie potrącić uciekających przed busem dzieci, ...aby nie złapać gumy w środku nocy, ...aby obecni w lasach rebelianci nie ostrzelali nas, jak jadący przed nami autokar.
Wszystkie cztery etapy podróży zakończyły się szczęśliwie. Wierzymy, że dzięki Aniołom!

Etap I  - Burundi


Siostry Kanoniczki Ducha Świętego oprowadzają nas po ośrodkach zdrowia jakie prowadzą w trzech miejscowościach. Widać dobrego gospodarza oraz ogromny trud w zorganizowaniu dobrze funkcjonujących placówek. Wszędzie czysto, nad łóżkami moskitiery, dobre wyposażenie. Bardzo wielu pacjentów, liczny personel ale brak lekarzy. W poważnych przypadkach chorych trzeba transportować do szpitala rejonowego.
Siostry nie spoczywają. W Buraniro - okolice Gatara, budują kolejny budynek. Obecnych  blisko 300 łóżek już nie wystarcza. 


W Gatara poznajemy Felicien`a. Ma 23 lata, mieszka w małej wiosce Gakemke. Jego rodzina – jak większość w okolicy – jest bardzo biedna. Pomyślnie zdał maturę, ale nie dostał się na studia prawnicze, zabrakło kilku punktów. Od pół roku pomaga w ośrodku zdrowia. Siostra Gwidona jest z jego pracy bardzo zadowolona, chwali go; zdyscyplinowany, pracowity, uczciwy. Przekonuje, że warto mu pomóc. Felicien w rozmowie z nami twierdzi, że w ośrodku odnalazł swoje powołanie. Pragnie, jak siostry, pomagać chorym. Marzy o studiach medycznych. Tłumaczy, że liczba uzyskanych punktów na maturze wystarczy, aby rozpocząć naukę. On sam i jego rodzina nie ma jednak pieniędzy, aby pokryć koszty siedmioletnich studiów. Decydujemy się pomóc.

 

Felicien od września rozpocznie studia w Bujumbura – stolicy kraju, będzie mieszkał u brata, to zawsze taniej. Felicien z radością przyjmuje od nas opaskę na rękę z napisem „Dzieci Afryki”. Z wdzięcznością godzi się zostać ambasadorem Fundacji DZIECI AFRYKI w Burundi. Za kilka lat, w naszym imieniu, będzie leczył burundyjskie dzieci.

W Gatara spotykamy się z osieroconymi dziećmi. Grupka maluchów przyniosła na główkach świeżą trawę dla misyjnych zwierząt. Dostają coś do zjedzenia – zapracowali, umieją o siebie zadbać. Rozmawiamy z s. Natanaelą – opiekunką tutejszych sierot, tłumaczymy że chętnie zaopiekujemy się dziećmi. Fundacyjny program „Adopcji Serca” przewiduje dożywianie i leczenie sierot oraz ubogich dzieci.

Kolejnego dnia dokonujemy nagrań muzycznych grupy bębniarzy. Burundi słynie z bębnów. Grupę tworzą dzieci, głównie gimnazjaliści. Okazuje się, że część z nich również jest sierotami. Nie wszyscy chodzą do szkoły, bo nauka w szkole ponadpodstawowej jest płatna, sierot na to nie stać. Decyzja nie jest trudna, bierzmy ich. „Bilet do Świata” stworzy im szansę na szkołę, na lepszy start w dorosłe życie.

 

« powrót