fragmenty listów od podopiecznych 2009
Estelle: "Państwa wkład w moje kształcenie, w wysokości 100 euro, sprawił mi ogromną radość... W celu poszerzenia wiedzy zdałam egzamin na specjalizację oftalmologiczną. Nie mam jeszcze pensji... Sama nie mogłabym dać sobie rady, bo nasze kształcenie kosztuje 250.000 franków* ... jestem najstarsza z ośmiorga dzieci. Nasz ojciec zmarł 8 miesięcy temu... Niech Bóg Was błogosławi i strzeże.
* ok. 375 euro
Maurice: "Chcę Ci podziękować za wszystko co nam wysłałeś. Wszystkie dzieci życzą Ci wspaniałego i długiego życia i abyś przyjechał jeszcze raz do Nguelemendouka".
Zita: "…chcę Ci powiedzieć, że często jesteśmy głodni, chociaż Mama Helene robi wszystko, abyśmy jedli dwa razy dziennie…. Drogi Wujku bardzo bym chciała, abyś mi kupił plecak i buty do szkoły. Brakuje mi też mydła, ryżu i ubrań do kościoła…Każdego dnia dziękuję za Ciebie Drogi Wujku, każdego dnia modlę się za Ciebie."
Ghislaine: "…w przyszłym roku będę przygotowywała się do chrztu i I Komunii Św. Bardzo bym chciała, abyś mi kupił sukienkę na tę uroczystość, gdyż moja rodzina jest bardzo biedna…"
Kelly: "…każdego dnia myślę o Tobie i proszę Boga, aby Ci błogosławił. Bardzo proszę o podręcznik do języka francuskiego, mydełka i ubrania…"
Vanessa: "…Wujku, ty wyjechałeś, a ja wciąż o tobie myślę każdego dnia. Moja babcia robi wszystko, abyśmy mogli się najeść. Bardzo się cieszę, że jesteś moim wujkiem… Dziękuję za wszystko."
Jean: "…chciałbym prosić, czy nie mógłby Pan pomóc mi ukończyć mój dom. Jak Pan widział duża część fundamentów jest już zrobiona…"
Maurice: "Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za wszystko co dla nas zrobiłeś. Zaprowadziłeś nas do kościoła, sprawiłeś, że nie jesteśmy zagubieni… Myślę, że z czasem będziesz mógł mi pomóc w mojej plantacji kawy, która jest w trakcie tworzenia…"
Catherine: "…jesteśmy wdzięczni za opłacanie szkoły naszej córeczki. Od kiedy umarł mój Drogi mąż mam problemy, aby utrzymać całą rodzinę…"








